Strona główna
Pralki
Tutaj jesteś

Ile miedzi jest w pralce?

Ile miedzi jest w pralce?

Zastanawiasz się, ile miedzi jest w pralce i czy opłaca się ją rozebrać na złom? Szukasz prostych wskazówek, jak podejść do silnika pralki i ile realnie można na tym zarobić? Z tego artykułu dowiesz się, gdzie w pralce kryje się miedź, jak ją bezpiecznie wyciągnąć i jakie są inne sposoby wykorzystania starego sprzętu.

Ile miedzi jest w typowej pralce?

Większość domowych pralek zawiera zaskakująco mało miedzi w stosunku do całkowitej masy urządzenia. Z zewnątrz sprzęt wygląda masywnie, ale największą część wagi stanowią blacha, betonowe obciążniki i plastik, a nie metale nieżelazne. To sprawia, że pogoń wyłącznie za miedzią bywa rozczarowująca, gdy porównasz czas pracy z realnym przychodem.

W wielu źródłach pojawia się wartość około 2–3 kg miedzi w pralce, ale dotyczy to głównie starszych, cięższych modeli z masywnymi silnikami. W nowszych pralkach producenci oszczędzają surowce, dlatego realna ilość miedzi zwykle jest niższa. Zdecydowanie większą część metali nieżelaznych daje sam silnik i okablowanie, a drobne ilości mogą pojawić się jeszcze w elektronice sterującej.

Silnik pralki

Najważniejszym źródłem miedzi jest silnik elektryczny. To w nim znajdują się uzwojenia z cienkiego miedzianego drutu, nawinięte w kilku warstwach. Cały silnik w typowej pralce waży zwykle 0,7–1,2 kg, ale to masa łączna razem z obudową, rdzeniem stalowym i elementami aluminiowymi. Z takiego silnika wyciągniesz zdecydowanie mniej czystej miedzi niż jego całkowita waga.

Przy obecnych cenach złomu przyjmuje się, że kompletna miedź z silnika pralki daje zwykle wartość rzędu 2,50–4,00 euro lub zbliżoną kwotę w złotówkach przy przeliczeniu na lokalne stawki. Z kolei aluminium w obudowie silnika waży przeciętnie 0,7–1 kg i sprzedasz je wyraźnie taniej niż miedź. Już z tych prostych liczb widać, że nie jest to żyła złota, ale dla kogoś, kto i tak ma czas i narzędzia, może to być sensowne zajęcie.

Przewody i okablowanie

Poza silnikiem miedź znajdziesz w przewodach elektrycznych prowadzących do modułu sterującego, pompy, blokady drzwi czy elektrozaworów. Jest jej mniej niż w silniku, ale warto ją zebrać, skoro i tak pralkę masz już rozebraną. Przewody są zwykle izolowane plastikiem, który trzeba później oddzielić, jeśli chcesz dostać lepszą cenę za tzw. miedź gołą.

W domowych pralkach takie okablowanie to zwykle kilkaset gramów miedzi. Osobno dochodzi jeszcze drobna miedź na płytach PCB w elektronice, ale tam jest jej bardzo mało i zwykle nie opłaca się bawić w mechaniczne odzyskiwanie. Firmy recyklingowe przerabiają taką elektronikę w wyspecjalizowanych instalacjach, gdzie odzyskują nie tylko miedź, ale też inne metale.

Jak bezpiecznie rozebrać pralkę na miedź?

Rozbiórka pralki na części w domu wymaga odrobiny przygotowania. Chodzi nie tylko o narzędzia, ale też o bezpieczeństwo, bo w urządzeniu zostaje jeszcze instalacja elektryczna, kondensatory i sporo ostrych krawędzi blachy. Warto najpierw ustalić plan działania, żeby nie męczyć się przy każdym elemencie dwa razy.

Przygotowanie do pracy

Na początku najważniejsze jest pełne odłączenie pralki od prądu oraz wody. Wtyczkę wyjmij z gniazdka, zakręć zawór doprowadzający wodę i odłącz wąż. To brzmi banalnie, ale zaskakująco często ktoś zaczyna rozbierać sprzęt z kablem w ścianie. Dobrze jest też wynieść pralkę do garażu, piwnicy lub na podwórko, bo w mieszkaniu całe to cięcie, wyrywanie i rozkręcanie szybko zamieni się w bałagan.

Do podstawowego zestawu przyda się zestaw wkrętaków, klucze nasadowe, kombinerki, nóż do nacinania izolacji oraz młotek i przecinak albo szlifierka kątowa. Część śrub może być zapieczona, bo pralka latami pracowała w wilgotnym środowisku. Niektóre osoby używają też imadła do przytrzymania cięższych elementów, co ułatwia wybijanie rdzenia z uzwojeń.

Wyjmowanie silnika

Silnik znajduje się zwykle pod bębnem lub z tyłu pralki. Po zdjęciu bocznych czy tylnych blach zobaczysz masywny element przykręcony kilkoma śrubami i połączony paskiem z bębnem. Pasek zdejmij, a przewody odłącz tak, żeby nie ciągnąć za same kable. Silnik trzeba następnie odkręcić i ostrożnie wyciągnąć, bo bywa ciężki i łatwo o uraz dłoni, gdy coś nagle puści.

Gdy masz już silnik na stole, możesz zastanowić się nad sposobem wyjęcia uzwojeń. W prostszych konstrukcjach drut miedziany da się częściowo odwinąć, ale bywa też mocno zalany lakierem i ciasno dociśnięty rdzeniem. Wtedy niektórzy rozcinają obudowę silnika szlifierką, inni wybijają rdzeń i wycinają uzwojenia przecinakiem. Ważne, żeby przy tym nie rozrywać kabli na milion drobnych kawałków, bo czystsze, dłuższe fragmenty są lepiej wyceniane.

Demontaż przewodów i drobnych elementów

Poza silnikiem warto przelecieć całą pralkę w poszukiwaniu wszystkich odcinków przewodów miedzianych. Zwykle biegną one wiązkami, często w plastikowych korytkach albo przymocowane opaskami do obudowy. Odcinaj je możliwie blisko elementów, do których są przykręcone, aby mieć jak najdłuższe kawałki. Izolację możesz zostawić na później lub od razu zacząć obierać, jeśli masz czas i cierpliwość.

Miedź pojawia się też w małych silniczkach (np. w pompie odpływowej) oraz w niektórych elektrozaworach. Tam drutu jest dużo mniej, ale jeżeli masz zamiar sprzedać wszystko na złom, warto dołożyć te elementy do całej partii. W przypadku elektroniki sterującej lepiej zanieść ją jako złom elektroniczny niż rozbierać na pojedyncze ścieżki.

Najwięcej miedzi w pralce znajduje się w uzwojeniach silnika oraz w przewodach elektrycznych, a nie w samej obudowie czy bębnie.

Czy opłaca się wyciągać miedź z pralki?

Wiele osób, które pierwszy raz rozbierają pralkę, ma nadzieję na solidny zarobek. Szacują w głowie, że skoro urządzenie waży kilkadziesiąt kilogramów, to metali nieżelaznych też musi być sporo. W praktyce łączna wartość miedzi i aluminium z pralki rzadko przekracza około 4,70 euro, gdy patrzymy wyłącznie na ceny skupu tych metali. To pokazuje, że sama praca może zająć więcej czasu, niż warta jest uzyskana kwota.

Jeśli pralkę i tak musisz zutylizować, a traktujesz rozbiórkę jako hobby albo źródło części do innych projektów, sytuacja wygląda inaczej. Zyskujesz doświadczenie, uczysz się budowy urządzenia i przy okazji odzyskujesz trochę miedzi. Gdy jednak liczysz wyłącznie czysty zarobek za kilogramy na złomie, lepiej wcześniej przemyśleć, czy nie ma korzystniejszej drogi pozbycia się sprzętu.

Sprzedaż części zamiast samej miedzi

Jedną z ciekawszych opcji jest sprzedaż sprawnych podzespołów. Nawet jeśli pralka przestała działać, często wiele elementów nadal jest w dobrym stanie: pompa, silnik, moduł sterujący, grzałka czy bęben. Te części są poszukiwane przez serwisy naprawiające AGD oraz majsterkowiczów, którzy w ten sposób taniej przywracają życie innym pralkom.

W praktyce kompletna pralka sprzedana na części może dać znacznie większy przychód niż sama miedź ze złomu. Zdarza się, że silniki lub pompy konkretnych modeli są na rynku bardzo cenione i ktoś chętnie zapłaci za nie więcej, niż wynosiłaby suma wszystkich metali nieżelaznych w tym urządzeniu. Wymaga to jednak rozeznania w ogłoszeniach i poświęcenia czasu na sprzedaż.

Oddanie pralki w całości

Jeśli nie masz miejsca, narzędzi albo zwyczajnie nie chcesz bawić się w rozkręcanie, możesz oddać pralkę w całości firmie zajmującej się recyklingiem. Część skupów złomu i wyspecjalizowanych przedsiębiorstw przyjeżdża po sprzęt, zabiera go z mieszkania i wypłaca niewielką kwotę. Według dostępnych danych taki skup płaci często około 5 euro lub więcej za kompletną pralkę, zależnie od modelu i stanu urządzenia.

Bywa też, że sklepy z AGD organizują akcje typu „wymień stary sprzęt na nowy”. Wtedy oddajesz starą pralkę przy zakupie nowej i dostajesz rabat na nowy model. Korzyść finansowa potrafi być znacznie większa niż to, co uzyskałbyś za samą miedź i aluminium. Do tego dochodzi wygoda, bo nie martwisz się ani transportem, ani demontażem, ani utylizacją.

Jakie rodzaje złomu miedzianego można spotkać?

Osoby bardziej wciągnięte w temat złomu lubią żartobliwe klasyfikacje miedzi, jak miedź nawoyowa czy „miedź filozoficzna”. W rzeczywistości skupy rozróżniają kilka standardowych rodzajów złomu miedzianego, które mają różne ceny za kilogram. Od tego, jak przygotujesz drut z pralki, zależy, do której kategorii trafi i ile dostaniesz.

Najwyżej wyceniany jest zwykle czysty drut miedziany bez izolacji, bez cyny, ołowiu czy domieszek innych metali. Nieco tańsza jest miedź pobielana, czyli pokryta cienką warstwą innego metalu, a jeszcze niżej stoją mieszanki i tzw. miedź brudna z domieszkami. Przewody z pralki po obraniu z izolacji mogą wejść do lepszej kategorii, natomiast pozostawienie izolacji często sprawia, że trafiają do niżej płatnej grupy.

Porównanie rodzajów miedzi

Żeby łatwiej wyobrazić sobie różnice, warto zestawić podstawowe rodzaje miedzi z punktu widzenia skupu. W tabeli poniżej widać proste porównanie jakości i hipotetycznych stawek, które dobrze oddaje różnice między drutem z silnika a np. pobielaną miedzią.

Rodzaj miedzi Opis jakości Przykładowe zastosowanie
Miedź Millbera Bardzo czysty drut, bez izolacji i domieszek Uzwojenia silników, przewody po dokładnym oczyszczeniu
Miedź nawójowa Drut z uzwojeń, często lakierowany Silniki pralek, transformatory, małe silniczki
Miedź pobielana Miedź z wierzchnią warstwą cyny, gorsza cena Starsze instalacje, niektóre przewody i złącza

Miedź z pralki to w praktyce głównie miedź nawójowa oraz przewody w izolacji. Żeby zbliżyć się do jakości Millbera, trzeba drut bardzo dokładnie oczyścić i pozbyć się wszelkich powłok, co wymaga dodatkowej pracy. Dlatego wiele osób sprzedaje wszystko w nieco gorszej kategorii, bo nie opłaca się im spędzać godzin na ręcznym skrobaniu.

W jakich innych urządzeniach znajdziesz dużo miedzi?

Jeśli planujesz zarabiać na złomie miedzi, sama pralka to tylko jeden z wielu możliwych kierunków. Są urządzenia, w których miedzi jest znacznie więcej, a rozbiórka może dać lepszy przelicznik pracy na zysk. Warto znać te źródła, żeby nie skupiać się wyłącznie na niewielkich ilościach w jednym rodzaju sprzętu.

Spore ilości miedzi znajdziesz w transformatorach, większych silnikach elektrycznych, a także w instalacjach elektrycznych budynków i w kablach zewnętrznych. Bogatym źródłem są też pojazdy elektryczne, choć ich demontaż w domowych warunkach jest trudny. Z kolei sprzęt AGD, taki jak lodówki, klimatyzatory czy zmywarki, zawiera miedź w silnikach, sprężarkach i systemach chłodzenia.

Najbogatsze źródła miedzi

Jeśli chcesz złapać szerszy obraz, można wymienić kilka grup urządzeń, które zwykle dają więcej miedzi niż pojedyncza pralka. W każdej z nich miedź pełni rolę przewodnika prądu, a czasem także przewodnika ciepła, dlatego jest tam używana w sposób intensywny i w dużych ilościach:

  • duże transformatory energetyczne i przemysłowe,
  • silniki elektryczne z maszyn przemysłowych, pomp i sprężarek,
  • stare kable i przewody z instalacji budynków oraz linii napowietrznych,
  • złom elektroniczny z serwerów, komputerów i sprzętu RTV,
  • pojazdy elektryczne i hybrydowe,
  • urządzenia klimatyzacyjne i układy chłodzenia z rurkami miedzianymi,
  • instalacje fotowoltaiczne i turbiny wiatrowe z rozbudowanym okablowaniem.

W wielu z tych urządzeń miedź jest gęsto upakowana w uzwojeniach lub przewodach, dzięki czemu z jednego elementu odzyskujesz znacznie więcej surowca niż z pojedynczej pralki. Dlatego część osób, które traktują zbieranie złomu jako stałe źródło dochodu, poluje właśnie na takie sprzęty.

Dlaczego miedź jest tak cenna?

Miedź ma kilka cech, które sprawiają, że jest bardzo pożądanym surowcem na rynku. Przede wszystkim świetnie przewodzi prąd, a równocześnie jest dość odporna na korozję, dlatego idealnie sprawdza się w przewodach, silnikach, uzwojeniach i elektronice. To sprawia, że zapotrzebowanie na nią w przemyśle jest bardzo wysokie, zwłaszcza gdy rośnie liczba urządzeń elektrycznych w naszym otoczeniu.

Druga ważna cecha to możliwość wielokrotnego recyklingu. Miedź można przetapiać praktycznie bez utraty właściwości, a to znaczy, że raz wydobyty metal może wracać do obiegu przez wiele lat w kolejnych produktach. Dlatego skupy złomu, takie jak wyspecjalizowane firmy recyklingowe, chętnie inwestują w zbieranie i przerabianie miedzianych odpadów, od kabli po silniki.

Miedź z pralki to tylko mały fragment całego obiegu miedzi w gospodarce, ale każda zebrana partia zmniejsza potrzebę wydobycia nowej rudy.

Co zrobić ze starą pralką poza odzyskiem miedzi?

Zepsuta pralka nie musi kończyć na śmietniku ani rozbita na drobne elementy w poszukiwaniu kilku kilogramów metali. Można ją potraktować jako źródło części zamiennych, bazę do nowych projektów lub po prostu sprzęt, który komuś jeszcze posłuży po naprawie. Taki sposób myślenia często przynosi więcej korzyści niż skupienie się wyłącznie na kilogramach złomu.

Jedna opcja to sprzedaż pralki w całości osobie prywatnej jako sprzętu do naprawy. Przy popularnych modelach, w dobrym stanie wizualnym, możliwe jest uzyskanie 15–20 euro, co zwykle przewyższa wartość miedzi i aluminium. Druga droga to oddanie sprzętu w ramach akcji rabatowej przy zakupie nowej pralki. Trzecia – kreatywne wykorzystanie bębna i silnika w domowych projektach, takich jak mała betoniarka, kominek z bębna czy własnoręcznie zrobiona kosiarka.

W wąskich mieszkaniach miejskich długie rozbieranie pralki na części może być kłopotliwe, bo sprzęt generuje dużo brudu i odpadów. W takiej sytuacji wielu właścicieli decyduje się na skorzystanie z usług firm recyklingowych, które odbierają cały sprzęt. Dla niewielkiej kwoty otrzymujesz spokój, oszczędzasz czas, a miedź z pralki i tak trafi do dalszego obiegu.

Redakcja agdmedia.pl

W agdmedia.pl z pasją dzielimy się wiedzą na temat wszystkiego, co związane z domem, RTV, AGD i multimediami. Naszym celem jest, aby nawet najbardziej zaawansowane technologie były zrozumiałe i przydatne w codziennym życiu. Razem sprawiamy, że świat nowoczesnych urządzeń staje się prostszy dla każdego!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?